
Pewien mężczyzna, będąc na wycieczce w Indiach, przechodził obok obozowiska słoni. Nagle zatrzymał się, całkowicie zaskoczony tym, co zobaczył. Te gigantyczne, potężne zwierzęta nie były zamknięte w klatkach ani skrępowane grubymi łańcuchami. Każde z nich było przywiązane jedynie cienką, malutką linką, owiniętą wokół przedniej nogi.
Było absolutnie jasne, że te potężne stworzenia mogły w ułamku sekundy zerwać linę i uciec. Jednak z jakiegoś powodu po prostu stały w miejscu, nawet nie próbując odzyskać wolności.
Mężczyzna zauważył w pobliżu trenera. Podszedł do niego i zapytał, dlaczego te zwierzęta po prostu tu stoją i nie próbują się uwolnić.
– „To bardzo proste” – odpowiedział trener z uśmiechem. – „Kiedy są bardzo młode i znacznie mniejsze, używamy do ich wiązania liny o dokładnie takiej samej grubości. W tym wczesnym wieku taka lina w zupełności wystarcza, by je utrzymać. Próbują się wyrwać, ale nie mają siły. W miarę jak dorastają, stają się uwarunkowane przekonaniem, że lina wciąż jest od nich silniejsza. Wierzą, że nie mogą jej zerwać, więc nigdy więcej nie próbują tego zrobić”.
Mężczyzna był zdumiony. Te majestatyczne zwierzęta mogły w każdej chwili uwolnić się ze swoich więzów, ale ponieważ wierzyły, że nie mogą, tkwiły uwięzione w miejscu.
Morał
Zastanów się, jak często – podobnie jak te słonie – idziemy przez życie, trzymając się fałszywego przekonania, że nie możemy czegoś zrobić, tylko dlatego, że kiedyś, w przeszłości, nam się nie udało? Ograniczenia często istnieją tylko w naszej głowie. Poraża nas nie siła liny, ale nasze własne zwątpienie.
Poszukiwacz prawdy