
Często wydaje nam się, że świat jest nieprzewidywalnym chaosem, w którym reagujemy tylko na bodźce. Jednak filozofowie od wieków spierają się o to, jak naprawdę podejmujemy decyzje. Istnieją dwa główne sposoby patrzenia na nasz świat, ale zanim się nad nimi zastanowimy, przyjrzyjmy się prostemu mechanizmowi – sylogizmowi.
Co to Sylogizm?
Sylogizm to logiczny argument zawierający przesłanki prowadzące do konkretnej konkluzji. Arystoteles tłumaczył to tak: istnieje mniejsza i większa przesłanka, na podstawie których dedukujemy wynik. Klasyczny przykład:
Wszyscy ludzie są śmiertelni (przesłanka większa).
Sokrates jest człowiekiem (przesłanka mniejsza).
Zatem Sokrates jest śmiertelny (konkluzja).
W naszym codziennym życiu ten mechanizm działa dokładnie tak samo, lecz dotyczy naszych wyborów.
- Większa przesłanka to twoja Maksyma (np. „Nie będę jechał na czerwonym świetle”).
- Mniejsza przesłanka to Sytuacja (np. „Właśnie zaświeciło się czerwone światło”).
- Konkluzja to Działanie („Zatrzymuję samochód”).
Nie możesz oszukać Konkluzji, ponieważ jest ona automatycznym wynikiem twojej Maksymy i Sytuacji. Nie masz również pełnej władzy nad Sytuacją – rzeczywistość zewnętrzna zmienia się niezależnie od nas, często w sposób nieprzewidywalny.
Jednak cała gra toczy się o to, czy możesz wybrać swoją Maksymę?
W tym miejscu zderzają się dwie filozofie:
1. Determinizm
Ta koncepcja mówi, że nie masz wpływu na swoje maksymy, ponieważ są one głęboko w tobie zaprogramowane. Zależą od twojego dzieciństwa, podświadomości, instynktów i środowiska. Zgodnie z tym podejściem, jesteś tylko biernym pasażerem. Jesteś we władaniu sytuacji i rzeczy, a twoje decyzje są po prostu mechaniczną reakcją wynikającą z doświadczeń z przeszłości.
2. Wolna wola (i proaktywność)
To podejście mówi głośno: jesteś zdolny świadomie deklarować swoje Maksymy. Podejmujesz decyzje oparte na fundamentalnych, uniwersalnych zasadach (takich jak uczciwość, szacunek czy odpowiedzialność), z którymi połączone jest twoje sumienie. Kiedy ludzie zachowują się wbrew tym uniwersalnym zasadom, rodzi się w nich frustracja i gniew. Kiedy jednak podążasz za swoim sumieniem i wartościami, zyskujesz władzę nad swoimi reakcjami. Podejmujesz decyzje, wierząc w najlepszy ostateczny efekt, mimo trudnych okoliczności.
W skrócie: nie musisz być ofiarą determinizmu. Sytuacji na drodze nie przewidzisz, ale to ty ustalasz swoje życiowe „zasady ruchu drogowego”. Gdy skoncentrujesz się na świadomym wyborze własnych wartości i zasad, nagle okaże się, że zewnętrzny chaos traci nad tobą władzę, a ty stajesz się prawdziwym kierowcą swojego życia.
Jak sprawić, aby ktoś nas polubił? 8 psychologicznych wskazówek