Najpotężniejszy sposób patrzenia na świat

Najpotężniejszy sposób patrzenia na świat

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2019
Widzimy świat nie takim jakim jest, ale jacy my jesteśmy.
Stephen R. Covey

Nasze spojrzenie, to jedynie mapy rzeczywistego świata. Mapy, jeśli wykonane z dużą dokładnością, są wstanie przeprowadzić nas z każdego punktu A do punktu B. Jednak nawet jeśli starannie wykonane, dość szybko tracą na aktualności. Powstają nowe drogi, zmieniają się środki transportu i modyfikowane są prawa poruszania się. Wszystko to wskazuje na ogromną potrzebę wypracowania systemu pozwalającego szybko i dokładnie aktualizować nasze mapy – najpotężniejszego sposobu patrzenia na świat.

Co znaczy być P O T Ę Ż N Y M?

Moc to zdolność realizowania pomysłów.
Zdolność przekształcania pomysłów na rzeczywistość.

Potęga to odwaga robienia tego co w naszym najlepszym zrozumieniu jest dobre i właściwe.

Potęga, moc i panowanie otrzymały negatywne konotacje. W dużej mierze w wyniku działań totalitarnych przywódców XX w. Jednak już wcześniej bardzo często były kojarzone z wyzyskiem i ograniczeniem wolności. Ale czy rzeczywiście to one są głównym powodem wykorzystywania „słabszych”?
Szerokie i dogłębne badania życia Stalina pokazały coś przeciwnego ogólnym mniemaniom. Stalin bał się każdego, był niezwykle podejrzliwy. Te słabości sprawiły, że władał bardzo surowo, ze strachu, że ktoś odważy się mu przeciwstawić. Choć nie zawsze, podobne aspekty zauważamy w życiu innych tyranów. 

Najprostszym sposobem aby stać się niebezpiecznym jest bycie uległym. Gdy jesteś słaby, inni cię wykorzystują (często nawet niechcący, nie wiedząc o tym), ty się nie przeciwstawiasz, ale czujesz się zraniony. Po czasie stajesz się gorzki, zgorzkniały. Jeśli nie wytłumaczysz tego osobie krzywdzącej – magazynujesz negatywne emocje – które zaczynasz przekładać na innych zgodnie z przysłowiem: „Krzywdzeni, krzywdzą”. W pewnym momencie zauważasz, że skoncentrowałeś swoje życie na wrogu – osobie, która ciebie skrzywdziła – marnujesz swój czas i potencjał podczas gdy ta osoba nawet o tym nie wie. Jesteś mściwy. A co jest dalej tą drogą w dół tylko Bóg wie. Ci którzy posiedli także wpływ, stają się tyranami. Ci którzy wpływu nie mają, popełniają samobójstwo, najczęściej po drodze zabijając kogoś innego.

Co gorsze, najczęściej osoby podążające ścieżką do mściwości nie zdają sobie z tego sprawy. Strażnicy w obozach zagłady 3 Rzeszy przed wojną byli takimi samymi ludźmi jak ty czy ja. Ludzi słabi sprzed wojny, z kiepskim charakterem stali się najokrutniejszymi w trakcie wojny. Potężni natomiast trafili pod siekierę. Szczególnie w ZSRR gdzie prawie całą warstwę uczonych zesłano na łagry lub rozstrzelano.

Wiedząc już, że to słabość, nie potęga jest główną przyczyną tyranii oraz że każdy bez wyjątku może przy odrobinie nieuwagi także stać się oprawcą – potworem, zachodzi pytanie jak zdobyć moc jednocześnie będąc samoświadomym i skoncentrowanym na zasadach.

Jak nie być stronniczym, jak patrzeć obiektywnie?

Podejście w 100% obiektywne jest dla człowieka niemożliwe. Jednak możemy i powinniśmy starać się zbliżyć do niego najbliżej jak to tylko możliwe. To pozwoli nam na pełniejsze zrozumienie i łatwiejsze podejmowanie właściwych decyzji.

Spośród kilku sposobów na bycie obiektywnym, jeden wydaje się być najpotężniejszy.
Życie jako gra o wysoką stawkę.
Podejście to zakłada, że najlepsze decyzje podejmiemy izolując się od nas samych. Wychodząc duchem ze swojego ciała i umieszczając nasze spojrzenie w „kącie pokoju”. Twoje ciało jest teraz twoją postacią w grze, ty jesteś w kącie pokoju i trzymasz kontroler. Jesteś wstanie kontrolować swoją postać, podejmujesz za nią decyzje. Tak jak we wszystkich grach im lepiej rozumiesz mechanikę i zasady danej gry tym lepiej jesteś wstanie podejmować decyzje prowadzące do wygranej. Izolując siebie od swojego ciała patrzysz z boku, łatwiej jesteś wstanie zauważyć swoje błędy. Im lepiej odizolujesz się tym doskonalej będziesz mógł wybierać jak wpływają na ciebie emocje, czy jesteś reaktywny, czy proaktywny. Będziesz lepiej rozumiał inne osoby, ponieważ będziesz wstanie spojrzeć z ich strony.

To wymaga wyćwiczonej wyobraźni. Pierw będziesz musiał o tym pamiętać, ćwiczyć, patrzeć z „kąta pokoju” nawet, a wręcz szczególnie gdy jesteś sam. 

To podejście pomaga także zwalczać nałogi, wybierać właściwie to jak spędzasz czas wolny.

Podsumowując, nie bój się mocy – zdobywaj ją, jednocześnie pamiętaj, że to ze słabości powstaje potwór, bądź proaktywny – podejmuj działanie, patrz na świat z „kąta pokoju” – steruj sobą tak, aby dotrzeć dokładnie tam gdzie powinieneś dotrzeć.

Jeśli nie wiesz gdzie jest twoja destynacja – cel twojej podróży polecam mój artykuł o odnajdywaniu i spisywaniu deklaracji misji życiowej.

Nie możesz polegać na swoich oczach gdy twoja wyobraźnia nie jest naostrzona.
Mark Twain

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.